O tym co mnie przeraża... i wqrza coraz częściej...
Kategorie: Wszystkie | Codziennik | Słodkie manowce
RSS
niedziela, 01 stycznia 2012
Noworocznie

Święta i ferie świąteczne minęły zaskakująco dobrze. Nie zapowiadały się tak. Byłam chora, zarobiona w domu i w pracy. Ale Małż nie wytrzymał i na spokojnie, zimno zaczął dzisiaj "oczyszczajaca rozmowę". Zaczął swoje racje, jak to on nigdy nie mówi tak jak ja...

Usłyszałam coś otym, że praca jest dla mnie najważniejsza, że ciagle podkreślam fakt, że mam bardziej obciążającą pracę itp... Poprzekręcał moje słowa.

Poryczałam się i tyle. Nie tak wyobrażałam sobie zakończenie tego dnia.  Nawet nie umiał przeprosić. Tylko " już nie płacz", "nic się nie stało", "przecież nic takiego strasznego nie powiedziałem"....

Moje postanowienia noworoczne;

- zająć się SWOIM zdrowiem - bo nie jest dobrze;

- zrzucic parę kilo - tak dla swojego samopoczucia;

- uodpornić się na tego palanta i zabezpieczyć się przed jego rodziną;

poniedziałek, 05 grudnia 2011
... kropka
Michu gra na kompie i coś mu nie poszło. Głośno westchnął:
- I dupa!
Małż to usłyszał i pyta młodego;
- Co ty powiedziałeś?
A młody błyskawicznie odpowiada:
-Kropka!
środa, 16 listopada 2011
Jeszcze raz

być dla kogoś tak ważnym, że przesłania się cały świat....

i nic poza mną nie będzie się liczyć....

wtorek, 25 października 2011
Kartkówkowe wariacje na temat wody królewskiej

Cytaty z kartkówek uczniów klasy II:

Pytanie: Co nazywamy wodą królewską?

- wino, wodę gazowaną bez smaku;

- woda podobna do wody destylowanej:

- woda do doświatczeń (pisownia oryginala);

- woda oczyszczona;

-alkochol(pisownia oryginalna);

- woda destylowana;

- woda o właściwościach leczniczych;

Sama sobie

Jestem taka pozostawiona sama sobie.

W pracy nie mam w nikim pomocy i oparcia. Jestem jak taka zapchaj dziura. Mam najgorsze wrunki do pracy i nikt nawet nie próbuje okazać mi odrobiny zrozumienia.

Moja rodzina ciąży w kierunku wzorców rodziny Małża. Wszystko mają w dupie robię wokół siebie syf i ciągle liczą, że ja się wszystkim zajmę, wszystko zrobię, dopilnuję i załatwię.

Małż najchętniej to by się tylko gdzieś bujał: wyjazdy, pielgrzymki, delegacje. No i tradycyjnie ciagle z czymś nawala.

Moje rodzeństwo pozostawiło mnie samą z opieką nad rodzicami. Nawet nie zadzwonią do srtaruszków. A ja dźwigam tę sytuację samiuteńka.

Może gdybym miała siostrę, to chociaż byłoby komu się pożalić? Albo i nie...

Jak zmusić się do otwarcia oczu każdego poranka, gdy życia już poprostu nie mozna znieść?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 71
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze